Witaj.
Chyba każdy z nas na pewnym etapie swojej życiowej podróży doświadcza zarówno cienia, jak i światła. Często dopiero z perspektywy czasu – gdy myślimy retrospektywnie o tym, co nam się przytrafiło – rozumiemy, jaką rolę zagrały konkretne wydarzenia. Czego nas nauczyły, przed czym uchroniły lub jak przyspieszyły bądź spowolniły nasz rozwój.
Zastanawiam się jednak: czym tak naprawdę jest ten rozwój? Czy nie polega on w gruncie rzeczy na powrocie do korzeni i czystości dziecka? Na nauce odrzucania tego, co zostało nam niechcący narzucone przez system, otoczenie czy osoby trzecie projektujące na nas swoje lęki i oczekiwania?
Suma moich doświadczeń – oraz inspiracja ze strony wyjątkowej osoby – sprawiły, że postanowiłem podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi sfery pozamaterialnej.
Czym jest ten blog i jakie są jego zasady?
To nie poradnik ani wyrok: Nie zależy mi na wchodzeniu w polemiki ani na udawaniu osoby wszechwiedzącej. Jestem daleki od kierowania czyimkolwiek życiem. Chciałbym po prostu, abyś traktował(a) moje wpisy jako ewentualną inspirację w poszukiwaniu własnej drogi.
Moje własne doświadczenia: Opisuję tu eksperymenty, praktyki i terapie, które przeprowadzam na samym sobie. Do niczego nie zachęcam ani nie namawiam. Nie kwestionuję nauki takiej w jakiej formie ja znamy – opisuję jedynie to, jak reaguje moje ciało i mój duch.
Brak oceniania: Nie jestem autorytetem medycznym, psychologicznym, psychiatrycznym ani duchowym. Jestem po prostu człowiekiem, który poszukuje.
O czym będziemy rozmawiać?
Chcę skupić się na kilku kluczowych obszarach:
Równowaga i spokój: Jak balansować emocje i jakimi metodami konwertować trudną energię, na którą wszyscy jesteśmy narażeni.
Ciało i duch jako jedno: Nie rozdzielam aspektu fizycznego od mentalnego. Dobra energia harmonizuje ciało, a zdrowe ciało wspiera ducha.
Prawdziwy drogowskaz: Wskazówkami na mojej drodze są spokój, harmonia oraz bezwarunkowa akceptacja (lub chociażby wyrozumiałość dla tego, co jest). Nie szukam „szczęścia” rozumianego w tradycyjny sposób – szukam stanu wolności od ego i społecznych narzuceń.
Zasady naszej relacji (Prosty układ)
Każdy z nas ma własne traumy, mechanizmy obronne i uwarunkowania. To, co działa na mnie, nie musi działać na Ciebie – i odwrotnie. Dlatego proponuję prostą i fair zasadę:
Weź z tego bloga to, co czujesz, że jest Twoje i może Ci posłużyć. Całą resztę po prostu odrzuć.
Jestem otwarty na Twoje przemyślenia, inne punkty widzenia i czyjeś doświadczenia – bez oceniania i bez próby udowadniania, kto ma rację.
Dziękuję, że tu jesteś. Rozgość się.